wtorek, 16 marca 2010

Prześladowany dwutlenek węgla musi zejść do podziemi

Rząd uruchamia specjalne środki na program wtłaczania CO2 pod powierzchnię ziemi. Podobne technologie stosowane są m.in. w Kanadzie. Chodzi o to, że emitujące do atmosfery fabryki czy kopalnie, zamiast wypuszczać gaz kominami, miałyby składować je w specjalnych podziemnych magazynach. Moim zdaniem ma to taki sens jak noszenie drzewa do lasu, z tą różnicą, że jest koszmarnie kosztowne.
Składowanie CO2 pod ziemią to niezły biznes. Rządowe pieniądze dostaną gminy, które będą pozyskiwały środki z opłat za umieszczenie magazynów na swoim terenie. Zarobią też firmy, które otrzymają rządowe koncesje na zbudowanie magazynów i wtłaczanie gazu pod grunt. Unia Europejska już obiecała na ten cel elektrowni Bełchatów 180 mln euro. W sumie roczne koszty składowania dwutlenku węgla pod ziemią mogą wynosić od 2 do nawet 4,5 mld euro.

Na szczęście jesteśmy na tyle bogatym krajem, że możemy sobie na to pozwolić. Co z tego, że technologia jest czysto eksperymentalna i nigdy nie wiadomo co się potem stanie.

W tej sprawie ciekawy jest jeszcze jeden wątek. Opisująca całe to zamieszanie gazeta Metro, nazywa CO2 gazem  „trującym” oraz „niszczącym atmosferę”. Nie będziemy dociekać, jaką ocenę miał dziennikarz Metra z biologii w szkole podstawowej, ale każdy dwunastolatek powinien wiedzieć, że CO2 nie jest gazem niszczącym atmosferę. Jeżeli by tak było, to rośliny nie mogłyby żyć na ziemi, a skoro nie byłoby roślin, nie mogłyby żyć też zwierzęta. CO2 jest wykorzystywany przez rośliny do budowania swoich komórek i zamiany go na tlen i węgiel. W ten sposób powstawało i wciąż powstaje życie.

Dlatego właśnie składowanie CO2 pod ziemią jest kompletnie bezsensowne. Drogie i bez znaczenia. Za skład atmosfery odpowiada parowanie z oceanów i uwalnianie z ich wód różnorakich gazów, w tym dwutlenku węgla. Czy maleńka Polska zacznie wtłaczać swoją porcyjkę CO2 pod ziemię, dla atmosfery jest kompletnie bez znaczenia. Natomiast ma znaczenie dla naszych kieszeni.

Brak komentarzy: