piątek, 26 lutego 2010

Więc w końcu kiedy stopnieją te lodowce w Himalajach?

Pod koniec ubiegłego roku światem naukowców i polityków wstrząsnęły dwie afery: Glacialgate i Climategate. Pierwsza dotyczy pomyłki w raporcie IPCC, w którym przewidywano, że lodowce w Himalajach stopią się już za….15 lat!

czwartek, 25 lutego 2010

Członkowie IPCC nie czytają własnych wypocin

IPCC to Międzynarodowy Zespół ds. Zmian Klimatu. Organizacja ta została założona w 1988 r. w ramach ONZ, na samym początku klimatycznej histerii. Co ciekawe na czele IPCC stoi człowiek, który z wykształcenia jest inżynierem kolejowym. Ale o innym członku IPCC będzie dzisiaj mowa.

wtorek, 23 lutego 2010

Płonie stos dla profesora Jaworowskiego

Profesor Zbigniew Jaworowski, znany radiolog, który zakwestionował skutki wybuchu w Czarnobylu, próbuje przekonywać, że ten wyklęty dwutlenek węgla jest gazem jak najbardziej przyjaznym życiu. Bez niego nie byłoby życia na Ziemi, nie powstałby człowiek, a rośliny nie mogłyby funkcjonować.

poniedziałek, 22 lutego 2010

Trump do Gore'a - oddaj Nobla!

Znany inwestor Donald Trump uważa, że ogromne opady śniegu i niskie temperatury tej zimy ośmieszają byłego wiceprezydenta Ala Gore'a, który objeżdża świat głosząc hipotezę o globalnym ociepleniu. Trump uważa, że Gore z tego powodu powinien oddać Nagrodę Nobla.

piątek, 19 lutego 2010

Żółw błotny koniem pociągowym Mazur

Droga nr 16 ewidentnie nie podoba się eko-oszołomom. Po przeanalizowaniu 41 wariantów przebiegu tej trasy, okazuje się, że wciąż nie może być ona zbudowania. Ciągle coś stoi na przeszkodzie. A to ostoja żółwia błotnego, a to dzwonek szerokolistny, a to jaskier kaszubski. I znów kwiatki i żółwie są ważniejsze niż życie ludzi.

czwartek, 11 lutego 2010

Administracja państwowa a ekologiczna ideologia

Wszyscy wiemy z jakim mozołem budowane są w Polsce drogi. Jedną z przyczyn, przez którą ich budowa tak się ślimaczy jest konieczność wypełniania wyśrubowanych wymagań dotyczących biurokracji ekologicznej. 

środa, 3 lutego 2010

Płać za to, że oddychasz

Obrońcom zdrowego rozsądku jest dzisiaj trudniej. Każdy kto twierdzi, że teza o globalnym ociepleniu jest mitem uważany jest za prawicowego oszołoma. Chyba jedynym przywódcą europejskiego kraju, który przeciwstawia się dogmatyzmowi ekologicznemu jest Vaclav Klaus, który pozostaje na marginesie poważnej polityki.
Jeżeli chcesz być uznawany za osobę nowoczesną, światłą, inteligentną – musisz podążać za światowym trendem życia w zgodzie z ekologią. Ekologia sama w sobie nie jest złem. Potępiam wyrzucanie śmieci przez okno samochodu, wysypywanie zwałów gruzu do lasu czy rzucanie papierków na ulicę. Ale co ma do tego wszystkiego CO2?

Czy żeby żyć w zgodzie z ekologią mam przestać oddychać? Przecież przez całe życie wydychamy dwutlenek węgla, podobnie jak wszystkie ssaki. W nocy robią to też rośliny.

Wpływ produkowanego przez człowieka CO2 jest mocno przesadzony. W rzeczywistości to właśnie pogląd, że człowiek jest odpowiedzialny za tzw. globalne ocieplenie to wyraz megalomanii. Czy rzeczywiście panujemy nad Ziemią tak bardzo, że potrafimy zmienić jej klimat? Oczywiście, że nie. Wciąż człowiek jest tylko maciupeńkim elementem systemu, z coraz większym wpływem, ale bez przesady.

Nie ma powodów, byśmy płacili gigantyczne kwoty, pompowali w gospodarkę bezsensowne pieniądze w imię ideologii, tylko dlatego, że jesteśmy ludźmi. Tam gdzie można budujmy oczyszczalnie ścieków, zakładajmy elektrownie wiatrowe, inwestujmy w geotermię – dzięki temu energia będzie tańsza. Natomiast stosowanie systemu opłat za emisje CO2 to absurd. To tak, jakbyśmy płacili za powietrze wykorzystywane np. w czasie przebywanie w miejscu publicznym.   

poniedziałek, 1 lutego 2010

Prawda i fałsz w badaniach nad efektem cieplarnianym

Europa sparaliżowana śniegiem, na całym kontynencie tysiące osób zmarłych z powodu wychłodzenia organizmu, kłopoty z dostawami gazu. To nie scenariusz kiepskiego filmu katastroficznego, tylko obrazki z kilku ostatnich tygodni.

Byłoby tanim populizmem głoszenie tezy, że nie ma globalnego ocieplenia, ponieważ jak wszyscy widzimy, wszędzie mróz, śnieg, katastrofa. Nie o to chodzi, żeby ośmieszać eko-oszołomów jeszcze mocniej.

Ale nie można nie przywołać kilku ostatnich doniesień medialnych na temat zakłamań, jakich dopuścili się naukowcy, głoszący tezę o globalnym ociepleniu. Od kilku lat brytyjscy naukowcy zbierali dane dotyczące temperatury z całego świata. Dostarczano im dane z wielu krajów, m.in. podając temperatury z miast oraz regionów. Okazało się jednak, że Brytyjczycy manipulowali danymi przychodzącymi z Rosji.

Robili to tak: w badaniach uwzględniali dane dotyczące większych miast oraz części europejskiej Rosji, gdzie jak wiadomo jest cieplej. Odrzucali natomiast temperatury z części azjatyckiej, w tym dotyczące ogromnych obszarów zimnej Syberii. Wszystko po to, żeby dane zgadzały się z wcześniej przyjętymi założeniami.

I zgadzało się - wychodziło na to, że nawet w zimnej Rosji średnie temperatury rosną. Chociaż w rzeczywistości - jak podają Rosjanie - od kilkunastu lat średnie roczne temperatury w Rosji są coraz niższe.