czwartek, 25 lutego 2010

Członkowie IPCC nie czytają własnych wypocin

IPCC to Międzynarodowy Zespół ds. Zmian Klimatu. Organizacja ta została założona w 1988 r. w ramach ONZ, na samym początku klimatycznej histerii. Co ciekawe na czele IPCC stoi człowiek, który z wykształcenia jest inżynierem kolejowym. Ale o innym członku IPCC będzie dzisiaj mowa.

 
Jeden z regionalnych szefów IPCC, Irlandczyk Pat Finnegan z zapałem godnym lepszej sprawy od lat forsuje tezę, że wszyscy powinniśmy zmienić swoje nawyki i w ogóle styl życia. Jest członkiem tzw. WG3, czyli jednego z paneli roboczych IPCC.

Niedawno Pat Finnegan w wywiadzie dla irlandzkiego radia przyznał, że nie czytał w całości ostatniego  raportu IPCC z 2007. Dokument, jak to oczywiście wiadomo, to czysto ideologiczne przedstawienie domniemanych zmian klimatycznych i wpływu na nie działalności człowieka.

Dlaczego jednak ludzie, którzy mówią nam, jak mamy żyć, co nam wolno jeść, w co się ubierać, czym jeździć i jak długo stać pod prysznicem, sami nie czytają podstaw własnej ideologii? Finnegan tłumaczy się, że raport ma aż 1800 stron i czytanie jego zajęło by bardzo dużo czasu. No, ale od lata 2007 r. minęło już 2,5 roku, a w tym czasie nawet średnio rozgarnięty uczeń podstawówki poradziłby sobie z materiałem, którego nie był w stanie przeczytać jeden z urzędników IPCC.

Brak komentarzy: