wtorek, 21 września 2010

Łosie z motylami zablokują drogę ekspresową

W okolicach Skarżyska Kamiennej ma być budowany odcinek ważnej trasy S7 łączącej Trójmiasto-Warszawę i Kraków. Właśnie trwa przetarg na jego budowę. Na siedmiu kilometrach ma zostać zbudowanych aż 7 przejść dla zwierząt. Dla ekologów to jednak za mało. Chcą zablokować budowę trasy. 


Według ekologów budowa drogi zagrozi dwóm gatunkom motyla, łosiom i wilkom. Uważają oni, że łosie i wilki migrują w tych okolicach z Rosji aż do Niemiec. Tymczasem trasa być budowana w terenie, który jest na tyle już zurbanizowany, że łosia od dawna już tam nikt nie widział. No, chyba, że zabłąkał się jakiś eko-oszołom. 

Warto wyjaśnić, że rządowa agencja przyznająca kontrakty na budowę trasy konsultowała jej przebieg z ekologami i dostosowała projekt do wymogów, które stawiali. Stąd właśnie tak duże zagęszczenie przejść dla zwierząt. Warto też dodać, że wcześniej wycięto spore połacie lasu pod budowę trasy, wówczas nikt z organizacji ekologicznych nie protestował. Zastanawiające jest to, że zapowiadają zablokowanie inwestycji w chwili, gdy trwa już przetarg a ich wcześniejsze postulaty zostały spełnione.

Miejmy nadzieję, że nie powtórzy się historia z Rospudy, ponieważ i tym razem gremia ekologicznych oszołomów zapowiadają walkę o miejsca bytowania motylków aż w Brukseli. Warto też dodać, że przeciwko postawie ekologów protestują władze i mieszkańcy Skarżyska Kamiennej. Ludzie nie chcą tirów jeżdżących pod oknami. Dla ekologów nie ma to jednak znaczenia. Ważniejsze są motylki. 

1 komentarz:

hexolinka pisze...

ekolodzy nie mają argumentów, oni mają rację ... oczywiście we własnym przekonaniu. Punkt widzenia ekologa zmienia się o 180 stopni jak dostanie "wsparcie" finansowe.